W myśl zasady „Lepiej jest zapobiegać niż leczyć" uczmy dzieci jak żyć zdrowo.
Beata Kozaczuk
Dzieci kochają reklamy! Dorośli umieją kierować swoim życiem i przeciwstawiać się działaniom marketingowym, jednak nie dzieci. Niech dzieci oglądają i biorą udział w wybranych sytuacjach, z korzyścią dla nich. Błędny przykład może prowadzić do rozwoju psychicznych i fizycznych chorób u dziecka.
Opiekunowie pokazują dzieciom jak żyć. Dzieci naturalnie przejmują ich zachowania. Reklamy też dostarczają obrazki z życia wzięte. Odpowiednio przedstawione spoty reklamowe nakłaniają widzów do zachowań zapewniających zysk producentom. Gdy dziecko coś upatrzy, musi to mieć. Wskazując „dozwolone pokusy“ uczymy dziecko walczyć o to, co służy jego zdrowiu. Zatem chrońmy swoje pociechy przed spożywaniem i widokiem niezdrowej żywności. W supermaketach niesprzyjające zdrowiu produkty są ustawiane odpowiednio do wzrostu klienta. Dzieci na zakupach mogą chwycić rączką po towary dla nich przeznaczone, np. zabawki lub słodycze. Wtedy już jest za późno, aby tłumaczyć dziecku, że to mu szkodzi. Jako mądrzy Opiekunowie uprzedźmy takie sytuacje zostawiając dziecko we wcześniej wybranym miejscu pod odpowiednią opieką. Na zakupy, my – dorośli -, wybierajmy się sami. Kupujmy zdrowe produkty i w domu pozwalajmy dziecku nasycić się jedzeniem tego co zechce. Gdy tak nie zrobimy zapewne dziecko jak dorośnie dołączy do powiększającej się grupy ponad 20% dorosłych Polaków z nadwagą. Następnie powoli i podstępnie wywołaniać się będą inne choroby! Otyłość bywa uwarunkowana genetycznie bez możliwości wpływania na nią. Jednak u ponad 60% osób za chorowanie na nadwagę i otyłość odpowiadają sami ludzie. Choć powyższe powody mogą się na siebie nakładać to częściej od sposobu w jaki człowiek funkcjonuje zależy czy jest chory na otyłość, czy też nie. Wtedy leczenie choroby i zapobieganie jej wystąpieniu polega głównie na zmianie sposobu myślenia o odżywianiu w połączeniu ze zmianą trybu życia. Każdy może zastąpić brak ruchu aktywnością fizyczną! Pozostawiajmy dzieci w otoczeniu rówieśników zamiast zabierać je ze sobą do sklepów czy urzędów. Wtedy z korzyścią dla ich rozwoju się zabawią. W wolnym czasie jako dorośli bądźmy przykładem zdrowego stylu życia. Miło zabawmy się z maluchami w domu i na podwórku.
Gdy pomino wszelkich starań ktoś nam bliski zachoruje, nie powtarzajmy mu, że ma „walczyć z chorobą“. Słowo „walka“ z psychologicznego punktu widzenia źle się kojarzy. W „walce“ zawsze są zwycięzcy i pokonani, a nasi bliscy nie chcą należeć do grupy pokonanych. Motywujmy pozytywnie innych mówiąc o konieczności“ dbania o siebie“, o swoje zdrowie, samopoczucie oraz otoczenie. Sami również dawajmy przykład, jak żyć zdrowo i szczęśliwie. Jednocześnie nie dajmy się manipulować reklamom i marketingowi komsumpcyjnemu, gdyż jest to bardzo silny przeciwnik do walki!
W myśl zasady „Lepiej jest zapobiegać niż leczyć" uczmy dzieci jak żyć zdrowo.
Dzieci nie potrafią odnaleźć się w społeczeństwie, gdy nie doświadczają miłości w rodzinie.