Mojaniania.pl

Pomagam dziecku z umiarem

Rodzice bardzo często wzbudzają bezradność u dziecka spowalniając jego rozwój. Czasami korzystniej dla dziecka jest odmówić mu wsparcia.

Opracowanie: Beata Kozaczuk

 

Dobrymi chęciami piekło jest usłane. Często słyszymy te słowa, jednak czy zastanawiamy się nad ich prawdziwym znaczeniem? W odniesieniu do rozwoju dziecka powyższe zdanie określa jeden z najczęstszych błędów popełnianych przez rodziców. Wyręczanie dziecka w jego działaniach spowalnia bowiem jego rozwój.

Dziecku trzeba pomagać. Nauka nowej umiejętności prowadzącej do realizacji wyznaczonego wcześniej celu przebiega powoli. Pierwsze próby wykonania nowego działania przez dziecko zazwyczaj są nieudane. Wtedy właśnie rodzice sądząc, że wymagają od dziecka zbyt wiele wyręczają je w określonej czynności. Jest to błędne zachowanie opiekunów. Dziecko z każdą kolejną próbą, przy wsparciu opiekunów w działaniach coraz dłużej kontynuuje daną czynność. Z czasem przychodzi moment, kiedy dziecko samo zaczyna i kończy rozpoczęte działanie. Widoczna jest wtedy duma w postawie dziecka z osiągniętego celu. Starania dziecka zauważone i pochwalone przez opiekunów dają mu niezbędną do nauki kolejnych czynności motywację do działania. Kiedy jednak dziecko w czasie kolejnych prób nie robi postępów należy zaniechać na pewien czas prób ich wykonywania przez dziecko. Taka sytuacja bowiem zazwyczaj oznacza, że dziecko potrzebuje jeszcze dojrzeć rozwojowo by poradzić sobie z określonym wyzwaniem. Usilne zachęcanie dziecka do działania wzbudza w nim niechęć do nauki. Często płacz dziecka jest wyrazem sprzeciwu wobec wykonywania zbyt trudnych dla niego działań. Oczekując jednocześnie od dziecka zbyt mało, również zniechęcamy dziecko do aktywności, tym samym spowalniając jego rozwój. Dziecko nie jest zaciekawione bowiem wykonywaniem prostej czynności. W sytuacji, gdy opiekunowie okazują zbyt dużą pomoc dziecku w czasie robienia prostych czynności wzbudzają w dziecku postawę lenistwa. Dziecko nabiera wtedy przekonania, że bez względu na jego umiejętności i tak opiekunowie go wyręczą w działaniach, wiec po co sie starać? Otóż warto się wysilać w czasie trudnych zadań, których wykonanie jest wyzwaniem dla dziecka. Taką sytuacją jest dla trzyletniego dziecka na przykład zapinanie kurtki z zamkiem. Pomoc opiekuna w czasie skomplikowanej początkowo czynności doskonali efekty uczenia się dziecka. Gdy dziecko nauczy sie samodzielnie wykonywać trudną czynność odczuje wzrost pewności siebie oraz szacunku do siebie. Dumne ze swoich poczynań dziecko najszybciej zmienia postawy, przyśpieszając tym samym swój rozwój. Natomiast ta sama sytuacja zapinania kurtki z zamkiem bez wsparcia opiekuna lub ze zbyt małą pomocą spowoduje, że dziecko nie będzie pewne swoich umiejętności. Popełniające wiele błędów dziecko nie nabiera szacunku do siebie samego. Nie wierzące w swoje możliwości dziecko z czasem unika nauki nowych czynności, zahamowując swój rozwój. Nauczenie dziecka kolejnej umiejętności zawsze wymaga od niego wysiłku. Dziecięce przekonanie, że sprosta się zadaniu pomaga dziecku zmotywować się do działania. Odpowiednio zachęcone do działania dziecko szybciej zabierze się do pracy. Opiekunowie jednak nie zawsze wiedzą jak zmotywować dziecko do wykonywania nowych czynności. Gdy dziecko nie chce wykonać określonego działania, trudno jest wyczuć, kiedy dane zadanie jest za trudne dla dziecka, a kiedy wynika z jego lenistwa. Na co dzień przebywający z dzieckiem opiekunowie znają możliwości rozwojowe dziecka. Oczekiwania stawiane dziecku powinny odpowiadać jego etapowi w rozwoju, na którym aktualnie dziecko się znajduje. Jednocześnie opiekunowie wspomagają dziecko w przejściu na kolejny etap rozwojowy wymagając od niego trochę więcej, niż dziecko potrafi wykonać.

Motywując dziecko do działania wzbudzamy w dziecku postawę pracowitości. Chwalmy prawidłowo wykonane działania dziecka, szczególnie w sytuacji nauki nieznanych dotąd dziecku czynności. Znane przysłowie Nie od razu Rzym zbudowano opisuje prawidłowość, zgodnie z którą każda nowa umiejętność przyswojona przez dziecko jest wielkim krokiem ku jego kształtującej się samodzielności.

Komentarze (1)

monika napisał(a):

Całkowicie się zgadzam z treścią artykułu. Sama nie mam dzieci, ale widzę u moich znajomych, że jak dużo pomagają swoim dzieciom to one później czekają, aż się je wyręczy we wszystkim.

Dodaj komentarz

Twoje imie:
Twój mail:
Tytuł komentarza:
Komentarz:
Wynik równania: 4 * 3 = ?