Obecnie coraz mniej dzieci wierzy w istnienie Świętego Mikołaja. Telewizja oraz internet w celach marketingowych wykorzystują postać Mikołaja. Z tego powodu stopniowo zanika wyjątkowość gwiazdkowego prezentu.
Beata Kozaczuk
Aby otrzymać wyśniony bożonarodzeniowy prezent dzieci wcześniej piszą do Świętego Mikołaja list z prośbą o spełnienie ich marzeń. Zgodnie z tradycją Mikołaj wręcza grzecznym dzieciom upominki wkrótce po wigilijnej kolacji. Często ktoś z rodziny lub znajomych przebrany za Mikołaja im je dostarcza.
Upragniony prezent od Mikołaja jest nagrodą za posłuszeństwo w okresie przedświątecznym. Łobuz zamiast zabawki dostaje rózgę symbolizującą karę za złe zachowanie. O tym jak ważna jest to lekcja w życiu młodego człowieka wiedzą rodzice. Opiekunowie wręczający z przekory dziecku rózgę zamiast prezentu usłyszą jego donośny płacz! W opisanej sytuacji jest to normalne zachowanie dziecka. Od narodzin noworodek domaga się zaspokojenia pragnień. Dojrzewając stopniowo poznaje wartość dobrego zachowania i odraczania realizacji chwilowych zachcianek. Dorastając dziecko uczy się jak osiągać więcej niż potrzebuje, chociażby upragniony przedmiot. Dlatego też wcześniej wybrany przez dziecko świąteczny upominek daje mu tak wiele szczęścia. Działania dziecka przed zbliżającymi się Świętami oceniają rodzice. Ponieważ dzieci dorastając uczą się myślenia przyczynowo-skutkowego opiekunowie stale przypominają o znaczeniu zachowania „tu i teraz“ dla przyszłych wydarzeń. Analogicznie, przedświąteczną postawę dziecka odzwierciedla gwiazdkowy prezent. Dodatkowo bożonarodzeniowe oczekiwania potęguje święto Mikołajek. W tym dniu odczuwamy przedsmak Bożego Narodzenia. Drobne upominki znalezione rano pod poduszką nasilają oczekiwanie na mające nastąpić wydarzenia. Najmłodszi członkowie rodziny nie przywiązują bowiem dużej wagi do spotkania przy wigilijnym stole z rzadko widzianymi członkami rodziny. Dziecko może wręcz czuć się mniej swobodnie wśród mało znanych krewnych. Największe znaczenie mają prezenty od Świętego Mikołaja. Rozsądni rodzice nie zmieniają tej prawdy. Przeciwnie, wykorzystują ją by nauczyć dziecko wartości oczekiwania na upragniony cel i wcześniejszej pracy służącej jego uzyskaniu. Istnienie opisanej tradycji związanej z Mikołajem wzbudza w dziecku przekonanie, że warto być grzecznym. W ten sposób od najmłodszych lat jednostka zaczyna rozumieć znaczenie ponoszenia konsekwencji swoich działań: dziecko nie odrazu dostaje prezenty, tylko słowne zapewnienia o ich rychłym otrzymaniu. Jednak z natury niecierpliwe dziecko pragnienie uzyskać natychmiastową gratyfikację. Zniecierpliwienie uwidaczniają ciągłe pytania o to, kiedy moment nagrody za każdorazowe dobre zachowanie nastąpi. Zatem przed zbiżającymi się Świętami rodzice wielokrotnie w ciągu dnia odpowiadają na pytanie o to, ile czasu pozostało do Gwiazdki. Zniecierpliwione oczekiwaniem na obiecaną nagrodę dziecko w ten sposób określa wartość czekania. Czasami zdarza się, że odległa wizja Gwiazdki jest zbyt abstrakcyjna jak na możliwości dziecięcego umysłu. Wtedy nawet upomnienia o otrzymaniu rózgi nie wymuszą zmiany jego zachowania. Równie istotnym jest przypominanie roli posłuszeństwa, które zostaje wynagrodzone w czasie Wigilii. Rodzice wykazują się zrozumieniem prawdy o rozwoju dziecka powtarzając po każdym dobrym uczynku, że Mikołaj widzi dobre zachowanie i z pewnością wynagrodzi starania dziecka w dniu Bożego Narodzenia. Ponieważ jest to trudne do zrozumienia dla dziecka nie należy się zniechęcać wielokrotnym powtarzaniem tego samego wyjaśnienia.
Powoli zanika tradycja przekazywania wiary w istnienie Mikołaja. Święty Mikołaj to nie tylko symbol prezentów, to przede wszystkim wiara w urzeczywistnienie marzeń dzięki wcześniejszej pracy. Jako opiekunowie dzieci świadomie posługujmy się symbolem Mikołaja!
W myśl zasady „Lepiej jest zapobiegać niż leczyć" uczmy dzieci jak żyć zdrowo.